Arsenal Londyn

    • Cos w ostatnich spotkaniach nie do konca znakomicie....
      Co do zastąpienia Henry ego no niestety ale uwazam ze w przeciągu najblizszych 5 lat az do dojrzałosci Walcotta nikt nie bedzie mial przyjemnosci godnie zastąpić T.H...
      Adeabyor to co innego, fakt ze gra duzo duzo lepiej niz rok temu ale to nie jest Henry..on nie przejdzie 4 pilkarzy Realu i nie strzeli bramki, nie ma takiego zakonczenia, takiego spokoju...takiego manerwu;]

      Jedynie prawdziwy kibic bądz fan Arsenalu wie co dla Kanonierów zrobił Henry...
      Slyszalem wiele tekstów np : "Torres będzie lepszy" jednak po prostu oddalam takie tezy;]



      Po Henrym rozpoznawano ten klub to była jego duma. teraz poszedł do barcy i zobaczy że źle zrobił. tak może by zdobył mistrza angli i tytuł ligi mistrzów a zdaje mi sie że z barcą tego nie osiągnie :P:P
    • Grigor napisał(a)
      następna kolejka w lidze angielskiej będzie bardzo ciekawa....

      ponieważ grają zesobą takie druzyny jak....

      Chelsea - Arsenal <---- Arsenal wygra

      Man Utd - Liverpool <------ Liverpool musi wygrac :)



      no no ciekawie :) licze ze MU wygra z Liverpoolem :P aa Chelsea zremisuje z Arsenalem :)

      u53 top 7 flota top 1 off
    • Już w najbliższą niedzielę "Grand Slam Sunday", czyli dzień, w którym ziemia zatrzyma się i weźmie głęboki oddech, by swoim mieszkańcom w każdym jej zakątku dać możliwość spokojnego obejrzenia pełnych pasji pojedynków gigantów w angielskiej Premier League. "Big Four" zmierzy się w bezpośrednich pojedynkach, a stawką ich będzie mistrzostwo Anglii. Najpierw oczy fanatyków futbolu zwrócą się na Manchester, gdzie w "Teatrze Marzeń", czyli na Old Trafford United zmierzą się z Liverpoolem. 150 minut później wszyscy fani piłki nożnej na świecie zaczną spoglądać na wschodni Londyn, gdzie na Stamford Bridge w bezpośrednim pojedynku zmierzą się pretendenci do mistrzowskiego tytułu Chelsea Londyn oraz Arsenal. Emocje w "D-Day" gwarantowane!

      My skupimy się oczywiście na derbach Londynu, pojedynku drużyn, których priorytetowym celem jest dogonienie a następnie przegonienie obrońcy tytułu i lidera Premier League Manchesteru United. Chelsea Londyn po słabym początku sezonu podniosła się z kolan i dzięki bardzo dobrym wynikom w ostatnich tygodniach dogoniła czołową dwójkę tabelki, wykorzystując potknięcia Arsenalu. "Kanonierzy" w ciągu zaledwie miesiąca roztrwonili ciężko wypracowaną 5-punktową przewagę nad rywalami i obecnie są trzy oczka za Man United. W przypadku zwycięstwa "Czerwonych Diabłów" z Liverpoolem, dla obu drużyn z Londynu mecz ten będzie o być albo nie być w dalszym wyścigu o tytuł. Można śmiało stwierdzić, że przegrany meczu na Stamford Bridge z rywalizacji o mistrzostwo Anglii odpada definitywnie.

      Podopieczni Avrama Granta do spotkania z Arsenalem podejdą w nie do końca dobrych nastrojach, po tym gdy w środę zremisowali, wygrany wydawało się już, mecz z Tottenhamem Hotspur. Na White Hart Lane "The Blues" prowadzili trzykrotnie, nawet dwiema bramkami, jednak nie udało im się dowieść korzystnego wyniku do końca i zremisowali 4:4. "Kanonierzy" z kolei w ostatnich czterech spotkaniach ligowych zdobyli zaledwie cztery punkty, co zaowocowało spadkiem z fotelu lidera, na którym znajdowali się od nowego roku.

      Największym zmartwieniem drużyny gospodarzy przed tym meczem jest obsada bramki. Niepewny i wątpliwy jest występ Petra Cecha, którego zastępuje w bramce niepewny Carlo Cudicini. Avram Grant ma także problemy z napastnikami, wprawdzie wszyscy oni są zdrowi, ale nie strzelają bramek, co martwi szkoleniowca i kibiców "The Blues".

      Dużo większe problemy kadrowe ma jednak Arsčne Wenger, który na Stamford Bridge nie będzie mógł zabrać Tomasa Rosický'ego, Abou Diaby'ego oraz Eduardo. Najpewniej w składzie zabraknie też Denílsona oraz Johana Djourou, który dopiero co wznowił treningi po kontuzji. Do zdrowia powrócił za to nieobecny podczas spotkania z Middlesbrough Theo Walcott, który ma nadzieję na występ od pierwszej minuty.

      Chelsea wygrała z Arsenalem zaledwie jedno z ostatnich jedenastu ligowych spotkań na Stamford Bridge. 21 sierpnia 2005 roku gospodarze pokonali "Kanonierów" 1:0 po bramce Didiera Drogby. Pozostałe spotkania w ostatniej dekadzie na obiekcie "The Blues" kończyły się albo remisami (sześć), albo porażkami Chelsea (cztery). W tym sezonie obie drużyny spotkały się już w meczu ligowym na Emirates Stadium. Górą okazali się piłkarze Arsčne Wengera wygrywając 1:0 po bramce Williama Gallasa.

      Najskuteczniejszym graczem w zespole gospodarzy jest Frank Lampard, który w tym sezonie strzelił we wszystkich rozgrywkach 17 bramek, z czego 10 w Premier League. Z kolei najlepszym strzelcem Arsenalu jest Emmanuel Adebayor, który póki co zdobył 23 bramki, z tego 19 w lidze.

      W poprzednim sezonie na Stamford Bridge zanotowaliśmy remis 1:1. Bramkę dla gospodarzy strzelił Michael Essien, natomiast dla "Kanonierów" trafił Mathieu Flamini. Łącznie w spotkaniach ligowych oba zespoły walczyły ze sobą 141 razy. 39 razy górą była Chelsea, 58-krotnie wygrywał Arsenal i 44 razy mieliśmy podział punktów.

      Sędzią pojedynku będzie Mark Clattenburg, który był arbitrem m.in. w spotkaniach Liverpool - Arsenal i Arsenal - Man United na jesieni ubiegłego roku.

      Składy obu drużyn:
      Arsenal: Almunia, Sagna, Touré, Gallas, Clichy, Eboué, Fŕbregas, Flamini, Hleb, van Persie, Adebayor, Lehmann, Walcott, Song, J Hoyte, Senderos, Gilberto, Denílson, Bendtner, Djourou.

      Chelsea: Cech, Cudicini, Hilario, Ferreira, Belletti, Carvalho, Alex, Ben-Haim, Terry, A Cole, Bridge, Ballack, Lampard, Essien, Obi, Lampard, Shevchenko, Pizarro, Sidwell, Wright-Phillips, Malouda, Drogba, Anelka, Kalou, Makélélé.



      ------------------------------- || --------------------------------

      Eduardo za około 8 miechów
      UNI 58 - TOP 3 [OFF]
      UNI 64 - TOP 6 [OFF]

      Koniec z Ogame 08.2009 razem z Ideą :)
      ... Zagrałbym ...
      |25.07.2013|
    • wieczny napisał(a)
      Po Henrym rozpoznawano ten klub to była jego duma. teraz poszedł do barcy i zobaczy że źle zrobił. tak może by zdobył mistrza angli i tytuł ligi mistrzów a zdaje mi sie że z barcą tego nie osiągnie :P:P


      a tu sie z toba nie zgodze, owszem byl duma Arsenalu ale jak to powiem, dobrze i tez zrobil przechodząc do Barcy... problem jedynie na tym polega ze w Barcie gra tez tylko starych graczy co nie powinni juz grac... a juz napewno nie Valdes... Barca juz teraz powinna sprowadzic dobrego bramkarza.... a wracajac do Henry'ego musze przyznac ze on juz zaczyna strzelac bramki dla Barcy... 1 sezon, góra 2 i moze byc jednym z najskuteczniejszych piłkarzy w lidze Hiszpanskiej... ale zeby walczyc o jakiekolwiek tytuly Barca musi koniecznie wymienic takich graczy jak Valdes czy Puyol.
    • ;( ;( ;( ;( ;( ;( ;( ;( ;( ;( ;( ;( ;( ;( ;( ;(



      Arsenal przegrał z Chelsea na Stamford Bridge 1:2, tym samym niemal pozbawiając się szans na zdobycie mistrzowskiego tytułu. Pomimo prowadzenia po bramce Sagny "Kanonierzy" nie zdołali wywieść trzech punktów z zachodniego Londynu, "The Blues" uratował niezawodny Didier Drogba.




      x_x x_x x_x x_x x_x x_x x_x x_x x_x x_x x_x
      UNI 58 - TOP 3 [OFF]
      UNI 64 - TOP 6 [OFF]

      Koniec z Ogame 08.2009 razem z Ideą :)
      ... Zagrałbym ...
      |25.07.2013|
    • Tiberian napisał(a)
      Dzisiaj Chelsea okazała sie lepsza o Arsenalu ciekawe jak bedzie dalej sie układały mecze :) :) :)



      niezły spam :D

      graTTy dla ekipy z Chelsea, chociaż szczerze mówiąc byłem za Arsenalem w tym meczu, ale wiedziałem, że Arsenal tego meczu nie wygra :)

      rzadko kiedy wygrywa w meczu drużyn z górnej częsci tabeli drużyna gości :)

      Drogba dwie bramki strzelił, nareszcie o sobie przypomniał :P
    • ...:: WALKA O TYTUŁ ::...

      Jeszcze kilka tygodni temu Arsenal był faworytem do wygrania Premier League. Chelsea była nieco z tyłu, Manchester United gonił Kanonierów. Teraz sytuacja jest zupełnie inna. Manchester United z klasą gromi kolejnych rywali, Chelsea odzyskała formę, a Arsenal nieudolnie kończy każde kolejne spotkanie prezentując szokującą indolencję.

      Alan Hansen nie ma jednak wątpliwości. To nie koniec i walka o upragniony tytuł będzie zacięta.
      UNI 58 - TOP 3 [OFF]
      UNI 64 - TOP 6 [OFF]

      Koniec z Ogame 08.2009 razem z Ideą :)
      ... Zagrałbym ...
      |25.07.2013|
    • Eduardo: Nie było przeprosin



      Niedawno media podały fałszywą informację o tym, jak rzekomo Martin Taylor przyszedł do Eduardo z przeprosinami. Sam napastnik Arsenalu powiedział, że Taylor nie przeprosił za swoje brutalne wejście.



      "Przeprosiny? Nie było żadnych przeprosin. Jak mogę przyjąć przeprosiny jak w ogóle go nie widziałem i nie rozmawiałem z nim?

      "Myślę, że przyszedł do szpitala, ale nie widziałem go. Moja żona powiedziała mi, że przyszedł, aby mnie zobaczyć, podczas gdy byłem operowany i ktoś skierował go do niej w szpitalu. Może był tu kiedy byłem nieprzytomny, ale z pewnością go nie widziałem. Kiedy jednak przyjdzie do mnie, to przyjmę przeprosiny."

      Eduardo jak na razie wolny czas spędza ze swoją żoną i córką, oglądając filmy i robiąc sobie wycieczki do ośrodka treningowego Arsenalu.

      "Czuję się dużo lepiej, najgorsze jest już za mną, nie czuję więcej bólu."

      "Dni spędzam w domu oglądając filmy i bawiąc się z moją córką."

      "Każdego dnia robię jednak więcej rzeczy. Znajduję nowe wyzwania. Chodzę do ośrodka treningowego Arsenalu" - powiedział Eduardo.
      UNI 58 - TOP 3 [OFF]
      UNI 64 - TOP 6 [OFF]

      Koniec z Ogame 08.2009 razem z Ideą :)
      ... Zagrałbym ...
      |25.07.2013|

      Post był edytowany 1 raz, ostatnio przez Nesquik Ekonomo ().

    • Arsenal będzie musiał się przygotować bardzo dobrze na następne mecze w obronie, ponieważ jeden z ich kluczowych defensorów, Bacary Sagna będzie oglądał mecze The Gunners na trybunach przez co najmniej trzy tygodnie!

      Francuz strzelił swoją pierwszą bramkę przeciwko Chelsea w niedzielę, lecz musiał zejść z boiska z powodu swojego odczuwalnego bólu w kostce u nogi.Sagna bedzie gotów do gry po koniec kwietnia
    • FA Premier League: Przed Meczem - Bolton vs Arsenal




      W sobotnie popołudnie, dokładnie o godz. 16:00, na Reebok Stadium

      Arsenal zmierzy się z Boltonem Wanderers. Faworytami spotkania będą goście z Londynu, jednak po znacznej obniżce formy w ostatnich tygodniach trudno spodziewać się w tym meczu pogromu, raczej podopiecznych Arsčne Wengera czeka trudne starcie z od wieków niewygodnym przeciwnikiem i nawet skromne zwycięstwo 1:0 zostanie przyjęte przez kibiców "Kanonierów" z ulgą i radością.

      Gospodarze zajmują obecnie zaledwie 17 miejsce w tabeli i walczą o utrzymanie w lidze. Po odejściu z klubu najpierw Sama Allardyce'a a potem najlepszego gracza Nicolasa Anelki zespół z Boltonu zanotował znaczny spadek formy i zmianę celów, i priorytetów. Jeszcze nie tak dawno drużyna ta walczyła, co sezon o awans do europejskich pucharów, teraz natomiast "Kłusaki", jak już wspominałem, walczą o przetrwanie w lidze.

      Arsenal z kolei, po tym gdy przez większą część sezonu grał znakomicie i liderował w Premier League, w ostatnim czasie zanotował gigantyczny spadek formy, co zaowocowało nie wygraniem meczu żadnego z pięciu ostatnich pojedynków w lidze i spadkiem z pierwszego na trzecie miejsce w tabeli. Jeśli drużyna Arsčne Wengera liczy jeszcze na nawiązanie walki z Chelsea i Man United, to musi natychmiast powrócić na właściwą drogę i zacząć wygrywać spotkania. W przeciwnym wypadku pozostanie nam jedynie walka o zachowanie 3 pozycji w tabeli, co jest niemal pewne, i skupienie się na rywalizacji w Lidze Mistrzów.

      Gary Megson nie będzie miał do dyspozycji w tym spotkaniu Kevina Nolana oraz Ricardo Gardnera i Jussiego Jääskeläinena. Do składu "Kłusaków" powróci za to najpewniej Ivan Campo. Arsčne Wenger z kolei na mecz do Boltonu nie zabierze oprócz Eduardo i Tomasa Rosický'ego, także kontuzjowanego w spotkaniu z Chelsea Bacary'ego Sagny.

      Arsenal nie wygrał na Reebok Stadium w lidze od 2002 roku. To dla "Kanonierów" zdecydowanie najtrudniejszy do zdobycia teren w Premier League od kilku lat. Nawet na Stamford Bridge i Old Trafford w tym okresie wygraliśmy więcej pojedynków. Ostatni raz natomiast dwa razy w sezonie udało się nam ograć Bolton w sezonie 1997/98.

      W poprzednim sezonie "Kłusaki" zwyciężyły u siebie z nami 3:1. Bramki dla nich strzelali Nicolas Anelka i Faye, z kolei dla Arsenalu Gilberto Silva. W tym sezonie natomiast na Emirates Stadium pokonaliśmy Bolton 2:0, po golach Kolo Touré i Tomasa Rosický'ego.

      Sędzią spotkania będzie Chris Foy.

      Składy obu drużyn:
      Arsenal: Almunia, Eboué, Touré, Gallas, Clichy, Walcott, Fŕbregas, Flamini, Hleb, van Persie, Bendtner, Lehmann, Adebayor, Diaby, Senderos, Hoyte, Gilberto, Denílson.

      Bolton: Al Habsi, Davies, Taylor, Diouf, Campo, A O'Brien, McCann, Steinsson, Hunt, Samuel, Cahill, Giannakopoulos, Helguson, J O'Brien, Rasiak, Cohen, Walker.
      UNI 58 - TOP 3 [OFF]
      UNI 64 - TOP 6 [OFF]

      Koniec z Ogame 08.2009 razem z Ideą :)
      ... Zagrałbym ...
      |25.07.2013|

      Post był edytowany 1 raz, ostatnio przez Nesquik Ekonomo ().

    • Godlike Cieslak napisał(a)
      Dla mnie to przekracza wszelkie granice..jak mozna przegrywać 2:0 miec czerowną i wygrać O_O jeszcze Bolton grał na czas...


      Wiesz oddajac sprawiedliwosc, to zagraliscie z charakterem. co jednak nie zmienia faktu ze karny z czapki :) obronca Boltonu wybil pilke czysciutko wslizgiem ktora byla juz kawalek dalej, gdy (nie pamietam juz kto) wlecial na jego nogi i padl jak razony piorunem, ale nie ma co gdybac, macie zwyciestwo a my dzieki grze na Ronaldo mamy swoje XD

      EDIT: chlopaki nie rozmieszajcie mnie, pilka zagrana czysto juz daleko po za gra kiedy ma miejsce cale zajscie

      Post był edytowany 1 raz, ostatnio przez zbanowany26 ().

    • Przed Meczem:: Arsenal vs Liverpool - Kluczowe pojedynki



      Już w najbliższą środę o godzinie 20:45 na Emirates Stadium rozpocznie się "Bitwa o Anglię", starcie dwóch z trzech najbardziej utytułowanych klubów w Anglii - Arsenalu i Liverpoolu. Dwumecz gigantów Premier League w 1/4 finału UEFA Champions League to zdecydowanie najciekawiej zapowiadające się pojedynki tej fazy rozgrywek. Z tego też powodu, tak jak przed meczem z Milanem, zapraszamy do zapoznania się ze specjalnie przygotowanymi z tej okazji kluczowymi pojedynkami, które według nas będą miały miejsce na boisku.
      UNI 58 - TOP 3 [OFF]
      UNI 64 - TOP 6 [OFF]

      Koniec z Ogame 08.2009 razem z Ideą :)
      ... Zagrałbym ...
      |25.07.2013|

      Post był edytowany 1 raz, ostatnio przez Nesquik Ekonomo ().