Antyobrona i Antyrecki vs. Skrócenie czasu dolotu recyklerów

    • Antyobrona i Antyrecki vs. Skrócenie czasu dolotu recyklerów

      Pewnie wsadzę kij w mrowisko... ale może tym samym wyrażę wypowiedziane i niewypowiedziane żale wielu graczy.
      Graczy, wynagrodzonych, co prawda, skróceniem czasu produkcji stoczni przez zastrzyki Antymaterii, ale tym samym mieczem obosiecznym pokaranych antyobroną i antyreckami. Ot, równowaga musi być w przyrodzie.
      Osobiście nie narzekam, synchro recków kosztem mniejszej ilości udanych wlotów, czy opóźnianie i przepisowy skan przed wlotem, celem kontroli, co delikwent postawił, jak aktywka się pojawiła, to jakieś tam remedium.
      Ale skoro jest dział, gdzie można przedstawić propozycję, aby uczynić tę gierkę atrakcyjniejszą, może mniej frustrującą, co dla niektórych, może być, być albo nie być jej użytkownikiem, proponuję do ogólnej dyskusji, co poniższe.

      Otóż w największym skrócie - SKRACANIE OSTATNIEJ FAZY DOLOTU RECYKLERÓW DO POLA ZNISZCZEŃ, ZA POMOCĄ ANTYMATERII

      I kilka szczegółów:
      1. Ostatnia faza dolotu recyklerów w misji RECYKLUJ

        Ostatnia faza dolotu definiuje czas, jaki pozostał recyklerom do osiągnięcia pola zniszczeń. Może on wynosić maksymalnie 30% (lub mniej, do dyskusji) pierwotnego czasu, jaki miały recyklery w misji RECYKLUJ, lecz nie może być krótszy niż 6s.

        Załóżmy, że misja recykluj zajmuje 60 minut, to ostatnia faza dolotu może maksymalnie obejmować ostatnie 30% tego czasu, czyli 0.30 *60 = 18 minut lotu, jaki pozostał do osiągnięcia pola zniszczeń.
      2. Skracanie ostatniej fazy dolotu

        Skracanie ostatniej fazy dolotu jest skróceniem pozostałego czasu dolotu recyklerów o połowę, po każdej aktywacji tej funkcji.

        W przypadku naszych przykładowych 18 minut i jednorazowej aktywacji funkcji skrócenia czasu dolotu recyklerów, czas ten wynosi połowę z 18 minut w chwili jednoczesnej aktywacji tej funkcji, czyli 9 minut. Kolejne aktywacje funkcji skracania, skracają pozostały czas dolotu kolejno o połowę i tak, aż do osiągnięcia minimalnego czasu ostatniej fazy dolotu, czyli 6s.
      3. Koszty Antymaterii skracania ostatniej fazy dolotu

        I tutaj cały smaczek i szerokie pole do manewrów a właściwie określenia zdroworozsądkowych zasad.

        Poniższe jest tylko propozycją, zarysem, szkicem, myślę, że są tutaj tacy wymiatacze, zapaleńcy, że z miejsca widzą już gotowe algorytmy ;)

        Myślę, że mechanizm kosztów powinien być podobny do skracania czasu budowy statków ale bez możliwości całkowitego skrócenia czasu ostatniej fazy dolotu (patrz powyżej - minimalny czas ostatniej fazy dolotu). Przyznaję, nie znam algorytmu kosztów antymaterii skracania czasu budowy statków, nie szukałem na boardzie, ani nie próbowałem go rozgryźć metodą obserwacji, jednakże, moim zdaniem, koszty antymaterii powinny zależeć od:
        1. Liczby recyklerów: punktów strukturalnych floty: większa liczba recyklerów punktów - odpowiednio wyższe koszty antymaterii; wykładniczo np.:
          • <= 100 recyklerów => wykładnik 1
          • > 100 recyklerów ale nie więcej niż 1000 recyklerów => wykładnik 2
          • > 1000 recyklerów ale nie więcej niż 10k recyklerów, => wykładnik 3
          • itd.
        2. Czasu ostatniej fazy dolotu: wyższe koszty dla krótszego czasu również wykładniczo z podstawą zależną od stosunku maksymalnego czasu ostatniej fazy dolotu do aktualnego czasu dolotu.

          Przy czym, najniższy koszt całkowity, to jednorazowa aktywacja dla 100 i mniej recyklerów pewnej bazowej liczby punktów strukturalnych floty oraz maksymalnego czasu ostatniej fazy dolotu = 750 jednostek antymaterii.


      No tak a teraz sedno sprawy komu ma to służyć.

      Mechanizm jest na tyle uniwersalny, że posłuży każdemu korzystającemu z funkcji Recykluj bez względu na styl gry. Dlaczego więc wspomniałem na początku o sfrustrowanych graczach mając w zasadzie na myśli flociarzy? Wspomniałem, bo z reguły oni właśnie narzekają na antyrecki nie mając praktycznie nic, poza synchronizacją ataków, do wykorzystania.

      Czy przeszkadza lub koliduje z innymi zasadami gry?

      Nie, z tego co wiem, ale może ktoś zauważy konflikt i skoryguje mnie.
      Nawet nie koliduje z możliwością obserwacji pz i wyliczania kontry recyklerów, czy wyliczania z pz, a to ze względu na minimalny czas ostatniej fazy dolotu - patrz wyżej.

      Pewnie się zaczną narzekania, że to kolejna forma uzależnienia od antymaterii ale nie oszukujmy się, ona jest i będzie, i należy się z tym pogodzić a dlaczego przy okazji nie skorzystać, skoro praktycznie wszyscy z tego korzystają, gromadząc ją za kasę lub na eventach, i wydając wg potrzeb. Dzięki temu latający z misją recykluj mają mechanizm-remedium na antyrecki i skutki antyobrony.
      Skoro godzimy się na antyrecki i antyobronę, wydaje się sensowne posiadanie czegoś w zamian - dla równowagi.

      Proszę o delikatną krytykę - moje ego jest bardzo wrażliwe :E , żartuję oczywiście.

      P.S. Przejrzałem wątki i nie znalazłem podobnego ale jeżeli coś przegapiłem, z góry przepraszam.
      Od upiorów, od potępieńców, od stworów długołapych
      I od istot, co nocą łomocą
      Zbaw nas, dobry Boże!
      Modlitwa błagalna znana jako
      „The Cornish Litany”
      *
      Mówią, że postęp rozjaśnia mroki. Ale zawsze, zawsze będzie istniała ciemność. I zawsze będzie w ciemności Zło, zawsze będą w ciemności kły i pazury, mord i krew. Zawsze będą istoty, co nocą łomocą. A my, wiedźmini, jesteśmy od tego,
      by przyłomotać im.
      Vesemir z Kaer Morhen

      The post was edited 1 time, last by kaper1 ().

    • Nie czytajac calego watku od razu zadam pytanie.

      kaper1 wrote:

      Graczy, wynagrodzonych, co prawda, skróceniem czasu produkcji stoczni przez zastrzyki Antymaterii, ale tym samym mieczem obosiecznym pokaranych antyobroną i antyreckami. Ot, równowaga musi być w przyrodzie.
      Gdybys mial wrogi atak i mozliwosc postawienia antyobrony badz naspawania antyreckow i zebrania zlomu to bys nie skorzystal z takiej mozliwosci?
    • Nie czekając, aż doczytasz do końca wątek, skoro zadałeś pytanie, odpowiem - tak, skorzystałbym.
      Od upiorów, od potępieńców, od stworów długołapych
      I od istot, co nocą łomocą
      Zbaw nas, dobry Boże!
      Modlitwa błagalna znana jako
      „The Cornish Litany”
      *
      Mówią, że postęp rozjaśnia mroki. Ale zawsze, zawsze będzie istniała ciemność. I zawsze będzie w ciemności Zło, zawsze będą w ciemności kły i pazury, mord i krew. Zawsze będą istoty, co nocą łomocą. A my, wiedźmini, jesteśmy od tego,
      by przyłomotać im.
      Vesemir z Kaer Morhen
    • kaper1 wrote:

      Liczby recyklerów: większa liczba recyklerów - odpowiednio wyższe koszty antymaterii; wykładniczo np.:


      <= 100 recyklerów => wykładnik 1

      > 100 recyklerów ale nie więcej niż 1000 recyklerów => wykładnik 2

      > 1000 recyklerów ale nie więcej niż 10k recyklerów, => wykładnik 3

      itd.
      A co będzie podstawą owego wykładnika?


      kaper1 wrote:

      Czasu ostatniej fazy dolotu: wyższe koszty dla krótszego czasu również wykładniczo z podstawą zależną od stosunku maksymalnego czasu ostatniej fazy dolotu do aktualnego czasu dolotu.
      A co będzie wykładnikiem?
    • ciap wrote:

      Na pewno?
      Na pewno, dla tego, kto wylicza, bo liczy się czas zebrania i prędkość powrotu a nie dolotu do pz. Skracanie ostatniej fazy czasu dolotu do pzta nie wpływa na prędkość powrotu floty wynikającą z poziomu napędów.
      Odległość startową znasz przecież.
      Dla właściciela floty zmienia się czas powrotu floty z pz'a, jeżeli to miałaś na myśli.


      Das140 wrote:

      A co będzie podstawą owego wykładnika?

      Das140 wrote:

      A co będzie wykładnikiem?
      To już do zabawy dla zdolniejszych ;)
      A co proponujesz?
      Od upiorów, od potępieńców, od stworów długołapych
      I od istot, co nocą łomocą
      Zbaw nas, dobry Boże!
      Modlitwa błagalna znana jako
      „The Cornish Litany”
      *
      Mówią, że postęp rozjaśnia mroki. Ale zawsze, zawsze będzie istniała ciemność. I zawsze będzie w ciemności Zło, zawsze będą w ciemności kły i pazury, mord i krew. Zawsze będą istoty, co nocą łomocą. A my, wiedźmini, jesteśmy od tego,
      by przyłomotać im.
      Vesemir z Kaer Morhen
    • kaper1 wrote:

      ciap wrote:

      Na pewno?
      Na pewno, dla tego, kto wylicza, bo liczy się czas zebrania i prędkość powrotu a nie dolotu do pz. Skracanie ostatniej fazy czasu dolotu do pzta nie wpływa na prędkość powrotu floty wynikającą z poziomu napędów.Odległość startową znasz przecież.
      Dla właściciela floty zmienia się czas powrotu floty z pz'a, jeżeli to miałaś na myśli.
      bierzesz pod uwagę, że ktoś może puścić na 70/80/90%, a kontra pójdzie na setkę bo recki zbiorą równo z dolotem floty dzięki przyspieszeniu?
      na pierwszy rzut oka pomysł kwalifikował by się tylko do ery "przed-turbo", ale tak jak napisałem wyżej, po wkroczeniu turborecków umożliwiasz manipulację % poprzez przyspieszenie. więcej domysłów w kontrze niż faktycznego liczenia i skilla. puścić dobrze recki też trzeba potrafić, już i tak wystarczający P2W jest
    • kaper1 wrote:

      Na pewno, dla tego, kto wylicza, bo liczy się czas zebrania i prędkość powrotu a nie dolotu do pz. Skracanie ostatniej fazy czasu dolotu do pzta nie wpływa na prędkość powrotu floty wynikającą z poziomu napędów.
      Odległość startową znasz przecież.
      Manipulując czas dolotu skąd agresor wyliczający recki ma mieć pewność na jaki % lecą? :fsmile:
      Znaczy nigdy nie może mieć tej pewności ale dochodzi kolejna zmienna która ma wpływ. Takie przyspieszanie nie musi być używane tylko po to żeby szybciej zebrać a żeby ukryć flotę. Ilość anty zależy od recków więc na główną flotę dajemy mniej recków i mniej płacimy. Gdy się robi gorąco to zawsze można trochę tej anty wydać - pewnie są osoby które stać na to dziennie.

      Inna rzecz - jeżeli lecę na PZ 1h to osoba obserwująca wie +/- w jakim czasie musi oglądać czy PZ znikło. Przyspieszenie powiększa okienko czasowe w którym trzeba oglądać PZ. To też utrudnia - moim zdaniem.

      Czy na pewno nie ma wpływu? :)
    • ciap wrote:

      Manipulując czas dolotu skąd agresor wyliczający recki ma mieć pewność na jaki % lecą?

      ciap wrote:

      Inna rzecz - jeżeli lecę na PZ 1h to osoba obserwująca wie +/- w jakim czasie musi oglądać czy PZ znikło. Przyspieszenie powiększa okienko czasowe w którym trzeba oglądać PZ. To też utrudnia - moim zdaniem.

      Ma to znaczenie tylko i wyłącznie jak wcześniej wyskanował czas wyruszenia recków/floty i porównał z czasem zbiórki - dochodzi zmienna do trudności wyliczania, jak nie wyskanował wyruszenia, nie ma znaczenia i tak chcąc zrobić kontrę, czy wyklikać pz, musi obstawić kilka prędkości a przynajmniej dwie. Ale remedium jest proste, wg mnie - ostatnia faza dolotu floty np. nie większa niż 10% całkowitego czasu dolotu floty do pz zamiast 30% - do dyskusji.

      Tak, wydłuża obserwację, coś za coś. Kwestia kompromisu, antyrecki, czy wydłużona obserwacja, nie trudna, wydłużona.


      ciap wrote:

      ...Takie przyspieszanie nie musi być używane tylko po to żeby szybciej zebrać a żeby ukryć flotę. Ilość anty zależy od recków więc na główną flotę dajemy mniej recków i mniej płacimy. Gdy się robi gorąco to zawsze można trochę tej anty wydać - pewnie są osoby które stać na to dziennie.
      Brawo! Wiedziałem o czym zapomniałem, kilka dni temu myślałem o tym i uzależniłem to od pkt. strukturalnych floty lecącej na zbieraj, im większa, tym większe anty - to załatwia wątpliwość, ale uciekło jak pisałem.
      Przepraszam za bardzo skupiłem się na reckach i problemem zbiórek.

      @Starrk , @justvroum
      jak wyżej
      Od upiorów, od potępieńców, od stworów długołapych
      I od istot, co nocą łomocą
      Zbaw nas, dobry Boże!
      Modlitwa błagalna znana jako
      „The Cornish Litany”
      *
      Mówią, że postęp rozjaśnia mroki. Ale zawsze, zawsze będzie istniała ciemność. I zawsze będzie w ciemności Zło, zawsze będą w ciemności kły i pazury, mord i krew. Zawsze będą istoty, co nocą łomocą. A my, wiedźmini, jesteśmy od tego,
      by przyłomotać im.
      Vesemir z Kaer Morhen
    • Truck driver wrote:

      Na sile z ogame chcecie zrobic klona ogame takimi pomyslami. Jak nie masz skilla i farta do gry flota to za $$$ skilla nie kupisz by ta flota grac.
      Skil nie skil, nie mnie to oceniać. Na antyrecki narzekają zwykle topowi gracze, może rzeczywiście skila nie mają...

      Wielu też narzeka, że wprowadzenie anty spłyciło tę grę, rozpisując się o wspaniałych czasach uni cyfrowych, gdzie ołówkiem na papierze i kalkulatorem w ręku wyliczali wyklikane pzty, czy kontry. Propozycja moja daje Wam szansę wykazania się, ot dodatkowa trudność, dodatkowe założenia, dodatkowe obstawianie dodatkowych prędkości, dłuższy czas wypatrywania znikającego pzta. Czegoś więcej trzeba tym skilowym graczom? No chyba właśnie tego poziomu trudności oczekiwali. Daję Wam możliwość wykazania się.
      Szczegóły pozostawiam zdolniejszym ;)
      Od upiorów, od potępieńców, od stworów długołapych
      I od istot, co nocą łomocą
      Zbaw nas, dobry Boże!
      Modlitwa błagalna znana jako
      „The Cornish Litany”
      *
      Mówią, że postęp rozjaśnia mroki. Ale zawsze, zawsze będzie istniała ciemność. I zawsze będzie w ciemności Zło, zawsze będą w ciemności kły i pazury, mord i krew. Zawsze będą istoty, co nocą łomocą. A my, wiedźmini, jesteśmy od tego,
      by przyłomotać im.
      Vesemir z Kaer Morhen
    • kaper1 wrote:

      Skil nie skil, nie mnie to oceniać. Na antyrecki narzekają zwykle topowi gracze, może rzeczywiście skila nie mają...
      Narzekaja tez na kosmicznie drogie spalanie. Czemu nikt nie wpadnie na sensowny pomysl by to spalanie obnizyc? Wtedy rzeczywiscie bylo by mniej graczy flotowcow ufs i wiecej rw bo przy obecnym spalaniu turboreckow czesto bilans ze starcia wychodzi ujemny lub zbyt niski by puszczac flote i ryzykowac przepal czy kontre. Gra tez by sie ozywila.

      A tak w ogole to nie wszystkich stac na antymaterie wiec kolejny minus Twojego pomyslu.
    • kaper1 wrote:

      Ma to znaczenie tylko i wyłącznie jak wcześniej wyskanował czas wyruszenia recków/floty i porównał z czasem zbiórki - dochodzi zmienna do trudności wyliczania, jak nie wyskanował wyruszenia, nie ma znaczenia i tak chcąc zrobić kontrę, czy wyklikać pz, musi obstawić kilka prędkości a przynajmniej dwie. Ale remedium jest proste, wg mnie - ostatnia faza dolotu floty np. nie większa niż 10% całkowitego czasu dolotu floty do pz zamiast 30% - do dyskusji.

      Tak, wydłuża obserwację, coś za coś. Kwestia kompromisu, antyrecki, czy wydłużona obserwacja, nie trudna, wydłużona.
      No to jeszcze inaczej... z Twoim pomysłem można polecieć na bfsa bez żadnego pzta -> strzelić flotę i dopiero później wysłać recki tak aby wpadały chwilę po starciu. Skontruj ;)
      Idąc dalej jak wytłumaczysz możliwość przyspieszenia floty na zbieraj, a na stacjonuj/atakuj/zatrzymaj już nie?



      Truck driver wrote:

      A tak w ogole to nie wszystkich stac na antymaterie wiec kolejny minus Twojego pomyslu.
      Nie wszystkich stać na Astona Martina, delegalizacja Astonów!!! xD

      The post was edited 1 time, last by justvroum ().

    • Truck driver wrote:

      Czemu nikt nie wpadnie na sensowny pomysl by to spalanie obnizyc?
      A zwiększenie ładowności poprzez technologię nadprzestrzenną? Zredukowała spalanie gdzieniegdzie nawet o połowę ;)

      @kaper1
      Jak dla mnie, wychodzenie z założenia, że koszty antymaterii powinien być wykładniczo większy w zależności od czasu powrotu floty jest błędny. Zamieniłbym to na ilość sekund, które zostały zredukowane (czyli właściwie zupełnie na odwrót).
      Z twoim podejściem pojawia się problem, gdy jesteśmy bardzo blisko celu i skracamy czas (np przy 20s przed dolotem). Z racji tego, że masz hiperbole, to wystarczy drobny lag, zagapienie się czy cokolwiek i zamiast skrócić przy 20s, skrócimy przy np. 15s. Jeżeli lot trwał powiedzmy 2h, to stosunek nie wynosi 108 tylko już 144. W dodatku ten stosunek potęgujemy, czyli koszt antymaterii rośnie diametralnie do góry, co może nieco zdenerwować potencjalnego użytkownika.

      Poza tym, dlaczego im mniej skracamy czasu, to koszt ma rosnąć? Powinno być odwrotnie!
    • Truck driver wrote:

      Narzekaja tez na kosmicznie drogie spalanie. Czemu nikt nie wpadnie na sensowny pomysl by to spalanie obnizyc? Wtedy rzeczywiscie bylo by mniej graczy flotowcow ufs i wiecej rw bo przy obecnym spalaniu turboreckow czesto bilans ze starcia wychodzi ujemny lub zbyt niski by puszczac flote i ryzykowac przepal czy kontre. Gra tez by sie ozywila.

      A tak w ogole to nie wszystkich stac na antymaterie wiec kolejny minus Twojego pomyslu.

      Polacy zawsze narzekają a malkontenci mają to we krwi...
      Spalanie jest obniżone do 0.5, a turborecki - sam sobie odpowiedz, co chcesz, szybkie recki, czy niskie spalanie.

      A propos, antymateri, biednych nigdy nie stać na nic, dlatego są biedni.
      Zatem solidarnie, również należy zrezygnować z antyrecków, antyobrony, przyspieszania budowy i badań za anty, przenosin, etc. czyli gra bez anty - koło się zamknęło, Uroboros dziabnął się w dupsko...
      O anty pisałem na początku, nie będę się powtarzał.




      justvroum wrote:

      No to jeszcze inaczej... z Twoim pomysłem można polecieć na bfsa bez żadnego pzta -> strzelić flotę i dopiero później wysłać recki tak aby wpadały chwilę po starciu. Skontruj
      Idąc dalej jak wytłumaczysz możliwość przyspieszenia floty na zbieraj, a na stacjonuj/atakuj/zatrzymaj już nie?
      Nie ma takiej floty, której nie da się skontrować ale nie zawsze można skontrować, bo może nie być do tego warunków lub umiejętności.


      Ad stacjonuj/ataku/zatrzymaj/ już nie?

      Tylko tym, ale może ktoś znajdzie inne jeszcze wytłumaczenie:

      kaper1 wrote:

      Dzięki temu latający z misją recykluj mają mechanizm-remedium na antyrecki i skutki antyobrony.
      Skoro godzimy się na antyrecki i antyobronę, wydaje się sensowne posiadanie czegoś w zamian - dla równowagi.
      Od upiorów, od potępieńców, od stworów długołapych
      I od istot, co nocą łomocą
      Zbaw nas, dobry Boże!
      Modlitwa błagalna znana jako
      „The Cornish Litany”
      *
      Mówią, że postęp rozjaśnia mroki. Ale zawsze, zawsze będzie istniała ciemność. I zawsze będzie w ciemności Zło, zawsze będą w ciemności kły i pazury, mord i krew. Zawsze będą istoty, co nocą łomocą. A my, wiedźmini, jesteśmy od tego,
      by przyłomotać im.
      Vesemir z Kaer Morhen
    • Das140 wrote:

      Jak dla mnie, wychodzenie z założenia, że koszty antymaterii powinien być wykładniczo większy w zależności od czasu powrotu floty jest błędny.

      kaper1 wrote:

      Czasu ostatniej fazy dolotu: wyższe koszty dla krótszego czasu również wykładniczo z podstawą zależną od stosunku maksymalnego czasu ostatniej fazy dolotu do aktualnego czasu dolotu.


      Das140 wrote:

      Poza tym, dlaczego im mniej skracamy czasu, to koszt ma rosnąć? Powinno być odwrotnie!
      Im bardziej skracasz czas, tym bliżej jesteś sukcesu na którym Ci zależy, dlatego.
      Od upiorów, od potępieńców, od stworów długołapych
      I od istot, co nocą łomocą
      Zbaw nas, dobry Boże!
      Modlitwa błagalna znana jako
      „The Cornish Litany”
      *
      Mówią, że postęp rozjaśnia mroki. Ale zawsze, zawsze będzie istniała ciemność. I zawsze będzie w ciemności Zło, zawsze będą w ciemności kły i pazury, mord i krew. Zawsze będą istoty, co nocą łomocą. A my, wiedźmini, jesteśmy od tego,
      by przyłomotać im.
      Vesemir z Kaer Morhen
    • No ja niestety nie potrafię wróżyć z fusów czy ktoś nie poleciał na 30% i sobie nie przyspieszył dolotu recków. Powiesz żebym policzył paliwo na moonie, tyle że średnio rozgarnięty traktorzysta podniesie paliwo ;)

      Dodatkowo wyklucza się policzenie na jaką prędkość ktoś wyleciał reckami z bazy przy większej akcji, dlaczego?
      Gracz Y wysyła sobie recki na 1:1:1, ma jakąś tam odległość i jakieś tam napędy. Teraz już nie będzie musiał wysłać między 12:00:12 - 12:00:16 żeby wstrzelić się w odpowiedni moment przy 20% prędkości, wystarczy że wyślę o której tylko chce i sobie odpowiednio przyspieszy.
      Jeśli chcesz utrudnić rozgrywkę ucz żółtodziobów jak grać, zamiast wymyślać tak abstrakcyjne pomysły jak przyspieszanie floty za antymaterię.
      Wyższy poziom gry -> trudniejsza, ciekawsza, bardziej wciągająca rozgrywka.
    • @justvroum

      O skilu, wyższym poziomie gry pisałem wyżej.
      Myślę, że większość wprowadzonych do OGame rozwiązań wydawała się równie abstrakcyjna, a może i bardziej.
      Nie mnie to oceniać. Dla jednych jest abstrakcją, dla innych może być tylko dodatkowym wyzwaniem.
      Nie przedstawiając pomysłu, nie dowiemy się, co inni myślą o nim. Oby były to li tylko konstruktywne komentarze ale dzięki temu, co się w tym kraju wyrabia, że nawet z pozoru najbardziej abstrakcyjne pomysły dusi się, tłamsi się i zabija śmiechem już na samym początku, ten kraj jest tam, gdzie jest i nic się w nim nie zmieni, bo chyba mamy taką mentalność a małostkowość nas zabija.

      Nie będę za ten pomysł umierał, ale szczerze nie widzę w nim nic abstrakcyjnieszego, niż obecnie mamy w OGame, w stosunku do tego co było jeszcze kilka lat temu a z pewnością czekają nas może i takie nowinki jak niszczenie planet, zagarnianie kolonii, itp., wystarczy posłuchać pomysłów GF.
      Od upiorów, od potępieńców, od stworów długołapych
      I od istot, co nocą łomocą
      Zbaw nas, dobry Boże!
      Modlitwa błagalna znana jako
      „The Cornish Litany”
      *
      Mówią, że postęp rozjaśnia mroki. Ale zawsze, zawsze będzie istniała ciemność. I zawsze będzie w ciemności Zło, zawsze będą w ciemności kły i pazury, mord i krew. Zawsze będą istoty, co nocą łomocą. A my, wiedźmini, jesteśmy od tego,
      by przyłomotać im.
      Vesemir z Kaer Morhen
    • Czyli innymi słowy, wszyscy którzy uważają ten pomysł za, nawet nie kontrowersyjny, a zwyczajnie pozbawiony głębszego sensu są małostkowi i po prostu mają taką mentalność?
      Jak chcesz wyzwania to jak już pisałem wcześniej, naucz ludzi grać, zwiększ średni poziom umiejętności przeciętnego gracza ogame, a zapewniam Cie, iż będziesz miał wtedy swoje "dodatkowe wyzwanie".

      Nie wplątuj polskości i opluwania ludzi mieszkających w tym samym kraju co Ty tylko dlatego, że się z Tobą nie zgadzają.
    • justvroum wrote:

      a zapewniam Cie, iż będziesz miał wtedy swoje "dodatkowe wyzwanie"

      Ja mam swoje dodatkowe wyzwania i nie cierpię z tego powodu. Ponadto,...


      justvroum wrote:

      Dodatkowo wyklucza się policzenie na jaką prędkość ktoś wyleciał reckami z bazy przy większej akcji, dlaczego?
      Gracz Y wysyła sobie recki na 1:1:1, ma jakąś tam odległość i jakieś tam napędy. Teraz już nie będzie musiał wysłać między 12:00:12 - 12:00:16 żeby wstrzelić się w odpowiedni moment przy 20% prędkości, wystarczy że wyślę o której tylko chce i sobie odpowiednio przyspieszy.

      z tego co wyżej napisałem, to albo nie zrozumiałeś założeń do koncepcji skracania końcowej fazy dolotu albo ja napisałem tak mętnie, że tego nie dało się zrozumieć przy najlepszych chęciach.


      justvroum wrote:

      Nie wplątuj polskości i opluwania ludzi mieszkających w tym samym kraju co Ty tylko dlatego, że się z Tobą nie zgadzają.

      Może rzeczywiście zarzucanie komuś abstrakcyjności (niemożliwy do zrealizowania lub zrozumienia) pomysłu można potraktować jako brak akceptacji ale to nie o tym pisałem. Pisałem o przedwczesnym przekreślaniu z pozoru abstrakcyjnych pomysłów. No chyba, że takim jest dla Ciebie ten pomysł - przedwczesny i niemożliwy do zrealizowania lub zrozumienia.

      Ja bardzo się cieszę, że się ze mną nie zgadzasz. To nas różni, różnice i podobieństwa nas określają, potrzeby napędzają rozwój. Więc czekam na dalszą krytykę pomysłu wg potrzeb i upodobania, jeżeli jeszcze chciałbyś coś dodać.
      Od upiorów, od potępieńców, od stworów długołapych
      I od istot, co nocą łomocą
      Zbaw nas, dobry Boże!
      Modlitwa błagalna znana jako
      „The Cornish Litany”
      *
      Mówią, że postęp rozjaśnia mroki. Ale zawsze, zawsze będzie istniała ciemność. I zawsze będzie w ciemności Zło, zawsze będą w ciemności kły i pazury, mord i krew. Zawsze będą istoty, co nocą łomocą. A my, wiedźmini, jesteśmy od tego,
      by przyłomotać im.
      Vesemir z Kaer Morhen
    • justvroum wrote:

      Czyli innymi słowy, wszyscy którzy uważają ten pomysł za, nawet nie kontrowersyjny, a zwyczajnie pozbawiony głębszego sensu są małostkowi i po prostu mają taką mentalność?
      Jak chcesz wyzwania to jak już pisałem wcześniej, naucz ludzi grać, zwiększ średni poziom umiejętności przeciętnego gracza ogame, a zapewniam Cie, iż będziesz miał wtedy swoje "dodatkowe wyzwanie".

      Nie wplątuj polskości i opluwania ludzi mieszkających w tym samym kraju co Ty tylko dlatego, że się z Tobą nie zgadzają.
      Po prostu ogame to nie gra ktora zapauzujesz czy zrobisz save kiedy cos nie wychodzi i zaczniesz od nowa. Grasz flota do konkretnego zloma i pozniej zazwyczaj konczysz gre. Grajac eko to jeszcze masz z czego sie odbudowac i checi do gry zostaja. A Ci co by chcieli na skroty przeskoczyc graczy grajacych kilka/kilkanascie lat wykorzystuja fakt ogolno dostepnej antymaterii by sobie gre ulatwic bo przeciez ogame to nie gta: san andreas chociazby gdzie byla masa kodow do ulatwienia sobie zadania.

      Das140 wrote:

      A zwiększenie ładowności poprzez technologię nadprzestrzenną? Zredukowała spalanie gdzieniegdzie nawet o połowę
      Owszem, zgoda. Ale to byla zmiana w duzym stopniu dla gornikow a nie dla flociarzy ;)
    • @kaper1 Ewidentnie się nie rozumiemy.
      Teraz aby wlecieć powiedzmy o 12:00:01 będac X układów od celu oraz mając Y napędy musimy wysłać flotę odpowiednio wcześniej i mamy określony czas wysłania recyklerów aby dotarły na miejsce, niezależnie czy jest to 10, 30 czy 100%, za każdym razem trzeba wysłać recyklery o Z czasie (Z zależy od % z którym zostaje wysłany) aby trafić dokładnie w ten moment (12:00:01)
      Przy Twoim pomyśle przyspieszenia recyklerów czas Z przestałby istnieć, dlaczego? Ponieważ możesz sobie przyspieszyć o 18-9-4.5 minuty i przestają Cie obowiązywać tak ścisłe ramy czasowe, a co za tym idzie aby dostrzec czas wysłania recków przy grubszej akcji nie potrzeba już poświęcić paru h, a dużo, dużo więcej.

      Nawiązując do Twego nawiązania ( :E ) pomysłów GF
      "takie nowinki jak niszczenie planet, zagarnianie kolonii, itp., wystarczy posłuchać pomysłów GF."
      No pomysły od czapki ale jeszcze jest to zgodne z fabułą i klimatem OGame, w końcu jest to gra wojenna. Przyspieszanie badań, stoczni, budynków można wytłumaczyć - ot co, zatrudnienie najemniczych nanitów/naukowców, coś, coś. Niszczenie planety czy jej zagarnięcie również (na swój sposób nawet podoba mi się pomysł zagarnięcia planety -> statek lecący z prędkością 0.1 GSa, który po wygranej bitwie może przejąć wrogą planetę jeśli poziom astrofizyki jest odpowiednio wysoki. Wojny sojuszowe nabrałyby sensu :D )
      Przeniesienie planety również trwa długo - 24h, a po przenosinach również deaktywowane teleportery przez 24h
    • justvroum wrote:

      Ponieważ możesz sobie przyspieszyć o 18-9-4.5 minuty i przestają Cie obowiązywać tak ścisłe ramy czasowe, a co za tym idzie aby dostrzec czas wysłania recków przy grubszej akcji nie potrzeba już poświęcić paru h, a dużo, dużo więcej.

      Załóżmy, że rzeczywiście stać kogoś na 3x skrócenie pozostałego czasu dolotu, załóżmy, że gracz wysyła długiego fs'a na zbieraj i leci na 10% - 20h w sumie tam i z powrotem, czyli 10h dolotu. Ty obserwujesz gościa, flotka była na skanie, pojawiły się minutki - skan, nie ma flotki, zatem zaczynasz obserwację, bo interesuje Cię ta flotka. Załóżmy, że nie wiesz, czy gracz wysłał fs'a długiego, bo idzie spać, na imprezę, czy też inne zajęcia, czy gracz wysłał fs'a krótkiego, ot meczyk, film w necie, znajomi wpadli na 1h, nieważnie i TAK SIEDZISZ OD SAMEGO POCZĄTKU przynajmniej,
      pierwszy przypadek (krótki czas fsa)
      - fs 1h => czas dolotu do pz 30 min, maksymalny czas do osiągnięcia pz przy 30% (0.30*30min = 9 min), ilość skróceń 3x, otrzymamy 4.5 + 2.25 + 1.125 = ok. 8 min a całkowity czas fsa zmienia się z 1h na 52min, 8 min może wydawać się dużo, zatem zamiast 30% niech będzie 10% wtedy jest węższe okno 1.5+0.75+0.375 = ok. 3min, zatem czas do zbiórki skrócił się z 30min do 27min, to chyba nie problem, a czas całkowity z 1h do 57 min. tutaj nie widzę problemu

      - przypadek rzeczywisty fs 20h
      czas dolotu do pz 10 h, maksymalny czas do osiągnięcia pz przy 10% (0.10*600min = 60 min), ilość opóźnień 3x, otrzymamy 30 + 15 + 7.5 = 52.5 min a całkowity czas fsa zmienia się z 20h na 19h7.5min, załóżmy, że obserwujesz zniknięcie pza z dużym naddatkiem zamiast w ostatniej godzinie do dolotu floty, to o 53min wcześniej, dla uproszczenia 1h wcześniej czyli od 8h lotu na pzta - max 2h siedzenia i to z naprawdę dużym naddatkiem, zniknie pz, notujesz czas, sprawdzasz napędy, wstawiasz w arkusz czasu lotu flotu, masz czas powrotu, puszczasz fsa i idziesz spać i za 9h pojawiasz się odpowiednio przywitać gracza w swoich reckach - tak w dużym uproszczeniu.

      - przy 20% fsie robisz to samo tylko jakieś 5h wcześniej

      dłuższe siedzenie to prędkości lotu między 90-40(30)% ale to rzadkie przypadki, w końcu obserwowałeś tego gracza wcześniej, mniej więcej znasz przyzwyczajenia, itp.
      Każde klikanie z pzta wymaga czasu i ślęczenia. Nie ma prostej recepty, chyba, że wypytasz jak Kisiel, proponując pakt, kiedy i jakiego gracz puścił fsa ;)
      Jak się gdzieś tam walnąłem, to wybaczcie, bo trudno pisać i pilnować podstawki :p

      Ad pomysły GF
      Gra ewoluuje z pewnością i nikt temu nie zapobiegnie, gracze, którym to nie odpowiada wymienią się na nowych, którym to będzie pasować, problemem jesteśmy my sami i nasze przyzwyczajenia, myślę.
      Od upiorów, od potępieńców, od stworów długołapych
      I od istot, co nocą łomocą
      Zbaw nas, dobry Boże!
      Modlitwa błagalna znana jako
      „The Cornish Litany”
      *
      Mówią, że postęp rozjaśnia mroki. Ale zawsze, zawsze będzie istniała ciemność. I zawsze będzie w ciemności Zło, zawsze będą w ciemności kły i pazury, mord i krew. Zawsze będą istoty, co nocą łomocą. A my, wiedźmini, jesteśmy od tego,
      by przyłomotać im.
      Vesemir z Kaer Morhen
    • kaper1 wrote:

      Gra ewoluuje z pewnością i nikt temu nie zapobiegnie, gracze, którym to nie odpowiada wymienią się na nowych, którym to będzie pasować, problemem jesteśmy my sami i nasze przyzwyczajenia, myślę.
      To juz sie dzieje, na nowych uni. Gracze wbijaja, laduja hajs na anty by byc przez chwile na szczycie tabeli po czym zwijaja mandzur i czekaja na kolejne nowe uni z nadzieja, ze na tym kolejnym nowym uni w koncu wyjdzie :)
    • justvroum wrote:

      Chodzi mi o akcję większą niż liczenie fsa z pzta

      @justvroum
      Większa akcja?

      Kontra recków niczym się nie różni od liczenia z pzta.

      Zbiórka złomu ze starcia - jest na to synchro recków ale grube akcje, to akcje na aktach, gdzie liczy się czas i synchro recków to za mało, by osiągnąć sukces a sukcesem jest zebranie złomu i na to narzekają flociarze lecąc na speed uni na żywca i stając w obliczy antyrecków. Propozycja ta, ma choć częściowo dać im szansę na powodzenie misji i jakąś odpowiedź na antyrecki, mogą z niej skorzystać ale nie muszą, a przy tym, jak korzystają, muszą uważać, by nie przestrzelić się z flotą bojową, to też jakieś tam wyzwanie. Jest to podobne do opóźniania w ACSach, gdzie również trzeba uważać by nie przestrzelić. Jest wybór, jest ciekawie. Nikt nikogo nie zmusza do korzystania z tej funkcji.

      A poza tym, każdy w miarę skuteczny flociarz synchronizuje i dzieli recki. Jak ktoś potrafi wyliczyć ich kontrę teraz, to i bez problemu wyliczy po wykorzystaniu skracania czasu dolotu. Fakt, może mieć na to mniej czasu ale ten czas to zawsze znacznie mniej niż przewaga czasowa floty bojowej i nie widzę tutaj absolutnie żadnego problemu.

      Ale załóżmy, że masz rację, że to "poroniony pomysł". To proszę opisz taką większą akcję ze szczegółami, przedstaw w niej wady tej propozycji i każdy, kto czyta ten dział oceni, czy rzeczywiście propozycja jest do kitu. Postaraj się i zrób to w celach dydaktycznych, na które się tak często powołujesz. ;)
      Od upiorów, od potępieńców, od stworów długołapych
      I od istot, co nocą łomocą
      Zbaw nas, dobry Boże!
      Modlitwa błagalna znana jako
      „The Cornish Litany”
      *
      Mówią, że postęp rozjaśnia mroki. Ale zawsze, zawsze będzie istniała ciemność. I zawsze będzie w ciemności Zło, zawsze będą w ciemności kły i pazury, mord i krew. Zawsze będą istoty, co nocą łomocą. A my, wiedźmini, jesteśmy od tego,
      by przyłomotać im.
      Vesemir z Kaer Morhen